Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czytadło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czytadło. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 września 2015

"Makowy dworek", "Więzień miłości" i start głosowania na Twórczo Zakręcone Blogi (WDiC)


  Dziś witają Was moje róże, które pomimo permanentnej suszy, ponownie w tym roku zakwitły!  Ot taki przyjemny i kolorowy akcent cieszący oko :)
   Na Podlasiu wreszcie się nieco ochłodziło i mamy "tylko" 20*C na termometrach. Spadł nawet deszcz, ale niestety, chociaż bardzo intensywny, to jedynie chwilowy. Ostatnio słyszałam, że, by naprawić to co zniszczyły upały, potrzeba trzech tygodni intensywnych opadów! A na to się nie zapowiada ...



   Ja natomiast nadal tęsknię do zieleni. Dlatego staram się, chociaż haftem nadrabiać. Różnie to bywa z tym wyszywaniem, bo nadal sprzątam i reorganizuję (pamiętacie z poprzedniego posta?) domową przestrzeń. Wszystko jednak powoli dopinam na przysłowiowy ostatni guzik i nieco zwalniam. Co, mam nadzieję, poskutkuje kolejnymi krzyżykami na "Makowym dworku". Tymczasem od poprzedniej środy (mniejsze zdjęcie) trochę xxx na hafcie przybyło, efekty pracy nawet dostrzegalne ;p Miałam ochotę na zielenie, ale jakoś nie dałam rady ruszyć z miejsca, dopóki nie "zbudowałam" dachu. Okazało się, że prawy "zielony" róg naprawdę całkiem sympatycznie mi się wyszywa! Może właśnie z braku tej naturalnej zieleni wokół.












 
Dziś środa, a więc i kolejne czytadełko. Tym razem to "Więzień miłości" K. Monk. Moim zdaniem bardzo fajny romans historyczny. Ona - silna kobieta, która nie raz musi walczyć o swoje i on - niby powszechnie znany bawidamek, a jednak odmieniony pod wpływem niespodziewanego uczucia. Do tego dołóżmy jeszcze wątki kryminalne, nieco erotyki oraz aurę dawnych czasów i mamy naprawdę ciekawą, ale i lekką i przyjemną lekturę. Romans czyta się naprawdę szybko i z zainteresowaniem. Dla kogoś, kto lubi poczytać sobie "po babsku" jak najbardziej polecam.









 I jeszcze jedna informacja na koniec, a mianowicie ruszyło głosowanie na twórczo zakręcone blogi. 

W tym roku i ja postanowiłam spróbować swego szczęścia i również zgłosiłam swój blog  

mojezyciepasjauslane.blogspot.com



Zapraszam Was Kochani serdecznie do zajrzenia na stronę konkursu (o tutaj) i zagłosowania, aż na 3 swoje ulubione blogi  :) Ja już swoje trzy głosy oddałam!



----,--'--@ 
  W odpowiedzi na Wasze komentarze do... 

Iwa F, Sylwia Murzynowska (spróbuj i koniecznie się pochwal), Elunia, Izabela Hebda, Nitki Ariadny, Anek73, Ewita Jot, violka, Iwona Syczowska, Promyk, donka66Katarzyna, Wioleta Welc, Joanna Trąbała  bardzo dziękuję za miłe słowa o hafciku i karteczce.

Renata Pawlicka cała przyjemność po mojej stronie :)
 Ula K. ja zawsze wyszywam krzyżyk po krzyżyku, więc dla mnie to akurat nie stanowiło problemu. Kursik Igiełki znam, ale trochę mnie przeraziły te "zawijane" przejścia po hafcie. Chociaż tak naprawdę przedstawienie w taki sposób jest bardzo pomocne przy serduszku Moni.

  Jaglana  i ja mam ochotę spróbować takiego melanżu, sama jestem ciekawa efektu. Może przy jakiejś karteczce się skuszę :)

----,--'--@ 
Pozdrawiam Was serdecznie!

środa, 26 sierpnia 2015

Krzyżyki na "Makowym..." i tanecznie w czytadełku (WDiC)

   Wczoraj późnym popołudniem pierwszy raz od wielu dni padał deszcz - taki prawdziwy zimny i rzęsisty! Co prawda to tylko kropla w morzu potrzeb, ale i te krople są ważne. Nawet kałuże nie miały szansy się stworzyć, bo ziemia chłonie jak gąbka! Szkoda tylko całej zieleni, kolorów kwiatów. O tej porze roku Jacewiczówka kusi barwami, zwabia motyle, a tymczasem, tegoroczny sierpień, to niestety wszystko wysuszone na wiórek :( 
Aż osobiście zatęskniłam za zielonym, więc próbuje sobie haftem rekompensować. 
Chociaż, szczerze mówiąc, w tej dziedzinie postępy niewielkie, bo wzięliśmy się za wykańczanie dziecinnych pokoików, a to wszystko niestety zajmuje czas. Ale każda nawet najmniejsza zmiana cieszy niesamowicie :) Zostało dopracować kilka szczegółów i ... przechodzimy do kolejnych pomieszczeń. Na pierwszy ogień układanie panela w korytarzyku, a potem może wreszcie moja wymarzona garderoba :) 

 Tymczasem w naszej salowej zabawie z "Makowym dworkiem" mamy już dwa dworki wyhaftowane (Renata i Iwona)! Niezmiernie cieszy także to, że możemy podglądać kolejne dworki, które pięknie, krzyżyk po krzyżyku, rosną :) 
Poniżej jest i mój osobisty dworek w pełnej krasie - z prawej i (supełkowej) lewej strony. Oczywiście konsekwentne wyszywanie strona po stronie, diabli wzięli. Ja, jak zwykle po swojemu, skaczę to tu to tam.





















Dziś środa, więc pora także na czytadełko. Tym razem to "Idę w tango" J. Fabickiej. Książkę już kiedyś czytałam i prawdę powiedziawszy rzadko wracam do przeczytanej pozycji, bo nie wiem jak Wy, ale ja zapamiętuję fragmenty i zakończenie. Ale akurat to czytadełko skusiło mnie po raz drugi. Swojska, babska opowieść o życiu kobiety, takiej jak wiele z nas - z problemami i obciążeniami dnia codziennego. Jest też wątek miłosny (nawet nie jeden), że o odrobinie tańca i polskiego show-biznesu nie wspomnę. Czyta się naprawdę z przyjemnością, więc warto sięgnąć po tę książkę.






----,--'--@ 
  W odpowiedzi na Wasze komentarze do...


Jarzębinowa, Iwona Kołodziej, Ewita Jot, Anna S, Danuta Kielar, Lawendowa Kraina RobótekElżbieta K (a propos sklepu na priv), Anek73Izabela HebdaviolkaPasje Violi bardzo dziękuję za ciepłe słowa o metryczkowym hafciku oraz o moim samodzielnym doborze nici :)

Anna S ja myślę, że samodzielny dobór kolorów to tylko chyba kwestia wprawy. No i zadanie o wiele ułatwione, kiedy ma się kolorowy schemat, gdzie można porównać wydruk z kolorem mulinki :)

Danuta Kielar do tworzenia własnych wzorów jeszcze mi bardzo daleko. Z całą pewnością wymaga to także czasu, który jak wiesz niedługo się skurczy niemiłosiernie :) Pozostawię to chyba "fachowcom" :)

Jaglana póki co to ostatnia metryczka :) Ale masz rację, dzieci nigdy dość :)

 ----,--'--@ 
 
Wielka buźka za odwiedziny i komentarze :p 
Witam Nowe Osóbki, rozgośćcie się, czym chata bogata!
Pozdrawiam serdecznie!

środa, 19 sierpnia 2015

Metryczka dla Hani, czytadełko i małe zakupy mulinkowe (WDiC)


    Dziś, pierwszy raz od bardzo dawna, udało mi się usiąść z tamborkiem na podwórku. Bardzo przyjemnie :) A cóż się tworzyło? A no kolejna metryczka, a w zasadzie tylko napisy. Sam hafcik zajął mi około trzech tygodni, a kto tu do mnie zagląda, pewnie pamięta, że rozpoczynałam go dwa razy. Pierwsze podejście, to tak ciemna kolorystyka, że nie widziałam sensu, by to ciągnąć. Tylko odrobinę szkoda tygodnia pracy. Ale powiem szczerze, że kiedy dobrałam kolorystykę na nowo, po swojemu, już po kilkudziesięciu xxx stwierdziłam, że to jest to! I haftowanie poszło raz dwa.
Wzorek znaleziony w internecie, haftowany dwiema nitkami mieszaniny mulin (ariadna i b.brand), na kanwie 14 (rustico "dostana od Hani). 
Oczywiście metryczka póki co w wersji roboczej - nie prasowana, nie oprawiana, a i oczekująca na uzupełnienie, co nastąpi oczywiście w swoim czasie. 
Póki co chwalę się efektem pracy i własnoręcznego doboru kolorów.


   




  
   Ostatnio też pokusiłam się o zakupy mulinkowe o tutaj (przy okazji muszę pochwalić ten sklep internetowy i powiedzieć szczerze, że od zamówienia przez, zapakowanie, płatność i dostarczenie - pełna "profeska"!). Tym razem skusiła mnie cieniowana mulinka, a przy okazji uzupełniłam jeszcze zapasy tej zwykłej. To tradycyjnie ta moja chińska "tanioszka", którą wyszywam już od ponad roku chyba. 
Tym razem pokusiłam się nawet o test na farbowanie i okazało się, że pasemko namoczone w wodzie (bez detergentów) o temperaturze 40*C, ani nie "puściło" farby, ani samo się nie zmieniło.
Od dawna sama dobieram kolory do haftów, więc tego typu zakupy, to taka przyjemna konieczność :p

       



(Źródło)
   
   Dziś mamy środę, a więc pora też na nowe czytadełko.Tym razem to "Pierwsze koty robaczywki" K. Bonowicz. Po, tej ostatnio przeze mnie przeczytanej książce, ta obecna, to bardzo miła odmiana. I dowód na to, że o perypetiach młodej kobiety można pisać ciekawie. Nawet jeśli zdarzają jej się jakieś pechowe sytuacje. Fajna opowieść o losach głównej bohaterki Idy, która chociaż zaczyna pracę w liceum jako nauczycielka polonistka, to sercem bliżej jej do uczniów niż do ciała pedagogicznego. Pewnie to staje się przyczyną jej częstych wizyt "na dywaniku" u dyrektora. Ale to także opowieść o miłości, przyjaźni. Książkę czyta się szybko i przyjemnie i myślę, że warto po nią sięgnąć :)





----,--'--@ 
  W odpowiedzi na Wasze komentarze do...
...  Użytecznie z haftem płaskim. z 17 sierpnia 2015r. 

Magdalena Betlej, Nitki Ariadny, Anek73, Izabela Hebda, Ewita Jot, Elżbieta K (mały powrót do przeszłości ;p), Ula K., Lawendowa Kraina Robótek, Jaglana, Anna S, marrika91, Promyk, Sylwia Fallopia dziękuję pięknie za miłe słowa o hafcikach :)
 
Anek73, marrika91 u nas niestety nadal deszczu jak nie było tak nie ma. Dobrze, że chociaż zrobiło się chłodniej. Podlewanie (u nas co drugi dzień) nadal konieczne.

 ----,--'--@
Dziękuję Wam serdecznie za odwiedziny (właśnie przekroczyliście 45 000!) i komentarze :p
Pozdrawiam serdecznie!

środa, 12 sierpnia 2015

Igielnik, przybornik i "Klub idiotek" (WDiC)

   Dziś pochwalę się kolejnym odtajnionym projektem. Tym razem to igielnik i przybornik, które stanowiły część nagrody w moim imeninowym candy. Paczuszka do Zwyciężczyni już dotarła i mam nadzieję, że chociaż część z jej zawartości, sprawiło Obdarowanej radość i znajdzie pomysł na jej wykorzystanie. 

Cóż takiego "wymodziłam"? Postanowiłam zrobić Przybornik na "przydasie", a więc takie pudełeczko - towarzysz, ot choćby w wakacyjnych wyprawach - na kilka mulinek, nożyczki, mały kawałek kanwy, może na jakąś awaryjną nitkę i igłę do szycia. 
Całość wykonałam podobnie jak kiedyś swój igielnik, o którym możecie poczytać tutaj. Tym razem także wykorzystałam pudełko "z odzysku" ze względu na świetne, szczelne zamknięcie. Całość haftu obszyłam wstążką i tylko czekał na zwycięzcę, by bardziej go spersonalizować. 





 



   Kompletu dopełnił jeszcze Igielnik z (także własnoręcznie stworzoną przeze mnie) "smyczą".
Oba hafty wykonane są na aidzie 14, dwiema nitkami mieszaniny mulin ariadna i b.brand, kolorystyką dobraną przeze mnie, z dodatkiem koralików. Przy poduszeczce na igły, trochę wzorek zmodyfikowałam zabierając dziewczynce nożyce, a darując igłę właśnie :)

   Jeśli chodzi o wzorek problemu z wyborem nie było, ani przez chwilę. Odkąd Hanulek zafascynowała mnie ( a myślę, że nie tylko mnie), swoimi pięknymi zawieszkami (mam także własną "dostaną" od Hani właśnie ;p) z uroczą hafciarką, ten motyw za mną chodzi nieustannie. 
Wykorzystany przeze mnie wzorek znalazłam w internecie, a jeśli macie ochotę stworzyć taką panienkę dla siebie zapraszam na moją stronę Kreatywna Jacewiczówka, gdzie możecie się nim poczęstować :)

   Tak jak wspomniałam na początku do powyższego upominku dodałam jeszcze "przydasie" i troszkę słodkości i paczuszka powędrowała w świat do Adresatki. 
Zapraszam do "Nitek Ariadny", gdzie Magda także w ostatnim poście, wspomina o swojej wygranej.

   Z racji tego, że dziś środa, to wspomnę także o czytadełku. Swoją drogą ostatni raz taki wpis był prawie miesiąc temu! Trochę to wynika z dalszej fascynacji synka biblioteką - czytamy dużo jego "wypożyczanek", a na moje czasu zostaje już niewiele. Zresztą, prawdę powiedziawszy, to nawet z miłą chęcią odrywałam się od własnej literatury, bo ostatnio czytana książka "Klub idiotek" L. Notaro tak mnie zawiodła, że myślałam, że nie dotrwam do końca. Z całym szacunkiem dla autorki, ale dla mnie okropna. Niby ma pokazywać zwyczajne, codzienne życie młodej kobiety, jej problemy, zmagania z kompleksami itd. Ale wszystko to jest pokazane w tak przerysowany sposób, że aż do przesady. Głowna bohaterka jest tak męcząca w swojej "ciapowatości", że aż zęby bolą. Wychodzenie z domu w dwóch różnych butach, zapominanie o założeniu bielizny, upijanie się do nieprzytomności itd - to naprawdę obraz współczesnej młodej kobiety? No nie sądzę. Nie polecam, a nawet odradzam niestety.

----,--'--@ 
  W odpowiedzi na Wasze komentarze do...
...  Witamy Paulę na świecie! z 10 sierpnia 2015r.

Renata Pawlicka, Izabela Hebda, Magdalena Betlej, Danuta KielarAgnieszka D, Lawendowa Kraina RobótekElżbieta KKatarzyna (hafcik jak najbardziej za szybą), Zaklęta Igiełka, Anek73, Nitki Ariadny, Sylwia Murzynowska, Nati B, Sylwia Fallopia pięknie dziękuję za miłe słowa o metryczce, o oprawie, lejecie miód na moje serce.
Barbara Wójcik, Zaklęta Igiełka dziękuję, na pewno przekażę :)

----,--'--@ 

Dziękuję Wam za odwiedziny i komentarze - same wiecie, to motywuje i to bardzo!
Pozdrawiam Was serdecznie i nie dawajcie się upałom!


środa, 15 lipca 2015

Gościnnie i czytelniczo (WDiC)

     Hafciarsko dzieje się cały czas, chociaż to kilka małych projektów. Chciałabym już się Wam pochwalić, ale skoro mają to być niespodzianki, to jeszcze chwilkę się powstrzymam. Za to "Makowy dworek" jakoś ostatnio leży, chociaż ciągnie mnie niesamowicie do czerwieni kwiatów. Przygotowałam także, wszystko co potrzebne do metryczki, nawet kanwa jest już rozpięta na tamborku, tylko jeszcze ani jeden xxx się nie pojawił. Ale nadrobię, bo z tych wspomnianych małych projektów pozostał do skończenia, już tylko jeden - ten, który wystąpi w roli nagrody w moim candy.

   Czytelniczo też się dzieje. Obecnie czytam "Ładne kwiatki" S. Margolis. Książka opowiada o związkach kobiety i mężczyzny, o przyjaźni, o emocjach, które niezmiennie temu towarzyszą a wszystko to ubrane w losy właścicielki znanej kwiaciarni. Póki co czyta się ją lekko i całkiem przyjemnie, tak jak ogląda się komedie romantyczne. Nie powiem, jestem ciekawa losów bohaterki, bo jej narzeczony wydaje się jakiś taki "podejrzany", ale może pozory mylą?
   Jest jeszcze druga czytelnicza wiadomość, którą muszę się podzielić - zapisaliśmy Piotrusia do biblioteki! Nawet nie wiecie jaki był dumny ze swojej pierwszej bibliotecznej karty (prawie jak osiemnastolatek z dowodu osobistego :p), no i z możliwości wybrania książeczek :) Od kilku dni, zamiast tych z własnych zbiorów, które Piotrek zna już doskonale, czytamy przed spaniem książki z biblioteki :) Chyba "zaraziłam" moje dziecko miłością do książki i byłoby naprawdę fajnie, gdyby mu już tak zostało!
 
 
   A ponieważ hafcikami się nie chwalę z wiadomych już powodów, to dziś  pokaże wam jakich gości mamy bardzo często wczesnym rankiem w "Jacewiczówce". Czasami warto wstać dla takich widoków ...
 













 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
----,--'--@
W odpowiedzi na Wasze komentarze do...
 ... "W czerwieniach i pomarańczach" z 8 lipca 2015r.
 
 Renata Pawlicka, KatarzynaEwita Jot Danuta Kielar, Anna S, Aga Jarzębinowa, dziękuję pięknie za miłe słowa o kwiatach i tych w ogródku i tych na kanwie :)
Iventi Atelier strasznie jestem ciekawa co też tam kombinujesz, czas leci, więc mam nadzieję, że już niedługo tajemnica się odkryje :)
a- lenka koniecznie działaj maczki koralikami, bo ja osobiście bardzo na to czekam. Póki co tylko Ty miałaś pomysł na koraliki i strasznie jestem ciekawa efektu :)
Elżbieta K, Katarzyna G, Izabela Hebda dziękuję za miłe słowo o "Makowym dworku" :)
Pasje Violi kwiatuszki podobne do smolinosów (te też mam), ale nie mają takich "brudzących" słupków i sama łodyga i listki są inne. Piękne masz wspomnienia po Babci :)
Anek73 kiedyś sadzonki tych kwiatów dostałam, chyba od siostry, ona też od kogoś i w sumie nazwa gdzieś umknęła po drodze. Nazwałam je w poście lilie, bo z nimi mi się skojarzyły :) Dziękuję za link :)
violka dziękuję za miłe słowa o pościku.
Hafty J&P dziękuję za wszystkie miłe słowa. Zajrzę z miłą chęcią!

 
Kończąc dziękuję jeszcze raz za wszystkie komentarze i miłe słowa!
Witam serdecznie nowych Obserwatorów, rozgośćcie się! 
Wszystkich Was zapraszam dziś na kawkę z pianką :) Spieniacz do mleka sprezentowała mi ostatnio Szwagierka i wiecie, że kawa nabiera nowego smaku?


Pozdrawiam serdecznie!

środa, 1 lipca 2015

Czarujące lato, czarująca lektura (WDiC)


 








    Lato dopiero się zaczęło, a już czaruje - zapachami i kolorami. Natura w Jacewiczówce każdego dnia zaskakuje czymś nowym! A to nowy kwiat, a to nowy gość (dudek, jaszczurka, bocian), a nawet przepiękna tęcza. Z utęsknieniem czekam co roku na swoje róże i szczególnie od nich trudno mi się oderwać, to i Wam się nimi chwalę :)

Nawet "Makowy dworek" zawitał do nich na chwilkę :) Jak widać długo nie mogłam się opierać makom i na hafcik, także zawitało lato. Z miłą chęcią skorzystałam z podpowiedzi blogowej Koleżanki Danusi z "Dorianowa..." i tym samym pomysłem na maczki będzie efekt 3D. Całość haftu wykonam, jak do tej pory, dwiema nitkami, a same kwiaty będą wyhaftowane trzema. Mam nadzieję, że stworzy mi się fajny efekt maków na pierwszym planie. Póki co, to co już na kanwie widać, bardzo mi się podoba. Danusiu - jeszcze raz wielkie dzięki :)
Zapisy na SAL już zamknęłyśmy i tym samym powstała grupa 16 haftujących Kobietek. Ile nas, tyle wersji i pomysłów, więc sama jestem ciekawa efektów naszego wspólnego wyszywania :)






 
 
   A do "Jacewiczówki" zawitał jeszcze jeden kwiatuszek. Doniczkowy gerberek, którego dostałam od moich chłopaków (pamiętacie?), znowu pięknie zakwitł (jeszcze jeden kwiatuszek właśnie się rozwija). Więc dziś nowe czytadełko "zapozowało" właśnie przy nim. Tym razem to "Zaczaruj mnie" K. Frankowskiej. To opowieść o trójce przyjaciół, o perypetiach związanych z szukaniem pracy, poszukiwaniem drugiej połówki i codziennym życiem. Książka ogólnie dość fajna, napisana lekko. Czasami są w niej tylko takie bardzo irytujące, wręcz naciągane momenty np. bohaterka pochyla się nad rowerem , a tu piesek obsikuje jej sukienkę, a za chwilę ma rozmowę o pracę. Czasami mam wrażenie, że jest to takie troszkę pod pechową Bridged Jones. Niemniej do końca jeszcze troszkę mi zostało i nie powiem, ciekawa jestem losów bohaterów.


   Kończąc, zapraszam Was jeszcze na moje Candy imieninowe. Jak słusznie zauważyła Aga Chmurka (brawo!), w banerku pomyliłam ostatnią cyfrę roku. Za to niedopatrzenie przepraszam, sama nie wiem jakim cudem nie zauważyłam, ale z racji, że banerek macie już u siebie, nie będę już tego poprawiała :) I Wy i ja wiemy, że bawimy się do tegorocznych imienin, czyli do 26 lipca 2015r.

Pozdrawiam Was serdecznie i letnio!

środa, 24 czerwca 2015

1/4 "Makowego dworku" i 80 stron świetnego czytadełka za mną (WDiC)

    Weekend minął pod znakiem porządków i przygotowań, a później rozrywki i gości, bo synek obchodził swoje 4 urodzinki! Tylko niestety, chociaż to zrozumiałe, krzyżyki zostały potraktowane "po macoszemu", ale staram się i nadrabiam jak mogę :) I tak 1/4 "Makowego dworku" za mną :) Zielenie w prawym rogu straszą, więc dla oderwania się od nich "lecę" w dół, czyli niedługo postawię pierwsze xxx na wytęsknionych maczkach. Oczywiście zdążyłam już się pomylić - lewe okno mi się przesunęło o rząd do środka. Pruć nie będę, bo widzę, że łatwo da się naprawić, bez szkody dla reszty haftu i całe szczęście :) Nie jestem do końca pewna, czy haftowanie dwiema nitkami to był dobry pomysł - przy zbliżeniu widać prześwity przy niektórych kolorach. Ale zobaczymy efekt końcowy. Pewnie przy całości nie będzie się już tak rzucało w oczy. No miejmy taką nadzieję :)


  



   Wczoraj wieczorem zaczęłam także nowe czytadełko, polskiej autorki. Tym razem to "Córeczka" L. Fabisińskiej. No właśnie, zaczęłam niby, a już ponad 80 stron za mną. Ależ to się czyta! Póki co to książka typu "jeszcze tylko jeden rozdział..., jeszcze tylko kilka stron...".
Główna bohaterka powieści to psycholog, terapeutka, wykładowca na uczelni, szanowana także jako ekspert medialny. W życiu prywatnym to mama małego chłopca i żona. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia, w drzwiach jej domu, staje młoda dziewczyna - córka jej chwilowego kochanka z przed kilku lat. I od tej pory wszystko się zmienia... U mnie to dopiero początek lektury, ale mam wrażenie, że będzie się działo!




   Kończąc, zaproszę Was jeszcze raz na moje Candy imieninowe i jednocześnie dziękuje Osobom, które już się zapisały. Pod postem z candy tradycyjnie stworzyłam listę już się bawiących i zachęcam do odwiedzania siebie nawzajem :)
Zajrzyjcie także do Kreatywnej Jacewiczówki (wizytówka na lewym bocznym pasku bloga), poczęstujcie się truskawkami :) 

Pozdrawiam serdecznie!

środa, 17 czerwca 2015

Karteczkowo i czytelniczo, tylko weny na pisanki brak :) (WDiC)


    Dzieje się ostatnio sporo i hafciarsko i "życiowo", tylko jakoś weny brak, by to wszystko opisać... Ale jestem i piszę, bo jeszcze tu ode mnie pouciekacie :)
Przywitał Was kwiatuszek bardzo wyjątkowy, bo posadzony własnoręcznie przez mojego synka. W weekend byliśmy na targach budowlanych i jeden z budowlanych marketów miał właśnie taką fajną ofertę dla dzieciaków. Synek sam wybrał kwiatuszek, sypał ziemię do doniczki, wsadził kwiatuszek i obsypał grysikiem, a następnie zupełnie gratis mógł te swoje dzieło do domku zabrać :) Polecam takie targi, bo to także dla dzieciaków atrakcja. Wystawcy, z myślą o nich właśnie, przygotowują konkursy, i oczywiście balony i wiatraczki, dużo słodyczy, gadżetów, kolorowanki i kredki itd. My przy okazji mogliśmy pooglądać sobie nowy Stadion Miejski. Były też oczywiście lody i duży plac zabaw. 
Cały czas dzieje się u nas także w kwestii wykańczania poddasza - małymi kroczkami, ale do przodu, a to najważniejsze :)




  Robótkowo dziś pochwalę się karteczkami, których tu chyba jeszcze na blogu nie było, chociaż powstały już jakiś czas temu. Dodatkowo ostatnio, jak wiecie krzyżykuję "Makowy dworek", a i skończyłam projekt, którego jeszcze pokazać nie mogę. Część hafcików już znacie, część jest nowa, ale zapraszam do oglądania.





 






















  Z racji środy, to jeszcze na koniec czytadełko. Tym razem to "Panna Młoda" N. Faridy. Opis, tytuł, okładka - zachęcające. Islamski świat, tamtejszy klimat, zapachy, zwyczaje, a w tym wszystkim różne narodowości, również Polacy. Ale sama treść, no cóż, nieco mnie zawiodła. Za mną już połowa i zachwycona nie jestem. Dużo retrospekcji, skakania po różnych wydarzeniach, tym bardziej trudne do ogarnięcia, że to nie tylko losy bohaterów, ale i zdarzenia historyczne mające miejsce w Libii pod rządami Kaddafiego. Chwilami trzeba, niemal wyłapywać z przesytu informacji, te istotne dla dalszej treści. Zobaczymy, jak to się skończy, ale wielkiego "waw" chyba nie oczekuję.

Dziś już kończę, ale zaglądajcie Kochani, bo jakaś tam niespodzianka się w główce szanownej autorki układa :) Pozdrawiam Was serdecznie!