Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blackwork. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blackwork. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 stycznia 2020

502. Kartki bożonarodzeniowe 2019 :)

Hej, hej!

   Okres bożonarodzeniowy już powoli dobiega końca, nawet u nas, świętujących podwójnie. Chociaż choinka pięknie przystrojona, nadal zdobi salon i razem z nami czeka na "kolędę".

   A skoro już tylko jedną nogą jesteśmy w tych przyjemnych klimatach, to najwyższa pora na pokazanie projektów świątecznych. Karczochową choinką już się pochwaliłam przy okazji składania życzeń, a dziś na blogu pojawią się kartki.

  Kartki, a właściwie ich haftowane fragmenty, składane następnie w kompozycje, powstawały przez jakiś czas. Zdjęć doczekały się później, niektóre niemal przed wysłaniem, a dwie lub trzy nie doczekały się ich w ogóle :( Napisałam życzenia, zakleiłam kopertę, przykleiłam znaczek i ... okazało się, że skleroza nie boli! 
Niemniej większość kartek zdążyłam sfotografować i tym samym dziś się chwalę!

   W tym roku wszystkie kartki powstały na gotowych bazach 13,5/13,5 cm w kolorze beżu lub bieli. 
Uzupełnienie, czy tło dla haftów stanowią resztki papierów z różnych kolekcji czy po prostu kartonowe kartony.  
Dodatek to scrapki, koraliki, półperełki, wstążka. 
Same hafty wykonane muliną (z resztkowego pudełka), kordonkiem, nicią metalizowaną, według schematów głównie wyszukanych w sieci. Jak widać posłużyłam się także różnymi technikami.

   Swego czasu chwaliłam się, że zostałam gościnną projektantką grudnia na twórczym blogu Świry Rękodzieła. Do Jacewiczówki dotarła paczka różnych hafciarskich 'przydasiów', a ich różnorodność stała się fajnym motywatorem do działania ;) Dlaczego akurat teraz o tym wspominam? Wśród 'przydasi' pojawiła się zielona kanwa od razu skojarzyła mi się ze świątecznymi motywami i takie właśnie powstały. Trzy małe hafty, wyszyte białą, srebrną zwykłą i błyszczącą nitką, trafiły na kartki świąteczne. W paczce odnalazłam także kanwę beżową, która również doczekała się świątecznych motywów, ale tym razem bardziej pod kątem dzieci ;) Kto powiedział, że świąteczna kartka musi być zawsze poważna i 'dorosła'? Na moich zagościła Elza wraz z Olafem :)









   A na koniec jeszcze zbiorcze zdjęcie kartek, które przyleciały do Jacewiczówki :) Tradycyjnie część dotarła po świętach, a nawet i po Nowym Roku, ale ważne że są i za wszystkie jeszcze raz dziękuję :)





Pozdrawiam serdecznie,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki :)


PS: Zajrzyjcie do Jacewiczówki jeszcze w tym tygodniu, bo przed nami ostatnia propozycja zabawy :) 

wtorek, 10 kwietnia 2018

437. Kartka z kurczakiem ;)


Witajcie!

   Na Podlasiu nadal mamy piękną pogodę, więc weekend upłynął mam na świeżym powietrzu :) 
No i oczywiście na celebrowaniu Wielkanocy :) Co przy tej aurze jest jeszcze przyjemniejsze!

Właśnie z tej okazji powstała jeszcze jedna kartka.

Schemat haftu znaleziony w sieci, haftowany jedną nitką mieszanki mulin z resztkowego pudełka, na zielonej,  lekko cieniowanej kanwie 64/10. Kolorystykę dobrałam sama :)

Bazę kartki stanowi biały karton, a resztę dopełnia tapeta, motyle wycięte dziurkaczem ozdobnym, napis znaleziony w internecie oraz oczywiście haftowany kurczak :)













































   Kartka z kurczakiem zamyka u nas okres wielkanocny :) 
Ale to nie znaczy, że nic się nie dzieje! Wręcz przeciwnie!

Świętuję swój mały sukces, bo właśnie pokonałam następny zalegający haft! Tym razem, to haft Młodej Pary, który już zdobi moją ścianę :) Oczywiście pochwalę się nim w osobnym poście :)

A tymczasem, cała taka jeszcze rozanielona, złapałam za kolejny niedokończony projekt - fuksje :) 

Póki co korzystamy z pogody, więc szaleństwa krzyżykowego nie ma, za to jest to w ogrodzie! Oj, urosła mi rabata w tym roku! Ileż planowania, ileż kamieni przełożyłam, ileż ziemi przekopałam! Ale będzie pięknie!
Niech no tylko zaczną moje roślinki rosnąć i kwitnąć :)








Ponieważ kurczak powstały z resztek mulin i tym razem ośmielę się zgłosić ją na wyzwanie Moniki Igiełki - "Wymiatamy resztki".



Pozdrawiam serdecznie,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki ;)

czwartek, 15 lutego 2018

423. Zakładka z haftem blackwork ;)

Witajcie!

   Czy to tylko ja mam wrażenie, że czas w nowym roku jakby galopował, a wręcz cwałował? Przecież mamy już połowę lutego! A za mną od tygodnia chodzi pomysł wysprzątania pólek i półeczek, przebrania rzeczy... Czyżbym wyczuwała wiosnę? Coś chyba jest na rzeczy, bo i głowa jakby bardziej kreatywna!

   Dziś właśnie jeden z takich pomysłów, który w dodatku udało się wcielić w życie. Jeszcze w styczniu postanowiłam stworzyć zakładkę do książki, jako nagrodę (a w zasadzie dodatek) dla Zwycięzcy ubiegłorocznego Wyzwania Czytelniczego. 

   O zakładce, którą dziś prezentuję, śmiało mogę powiedzieć, że jest w stu procentach handmade :) To nie tylko haft wykonany przeze mnie techniką blackwork - jedną nitką czarnej, resztkowej muliny, na białej aidzie 54/10, według kilku połączonych "ściegów" dostępnych w internecie. To także pas partu, które sama odmierzyłam i wycięłam z żółtego kartonu, czyli trzy skrzydłowa baza z okienkiem w środkowej części. Czarna tasiemka i koraliki pochodzą z odzysku :) 

   Przyznam szczerze, że zakładka bardzo mi się spodobała! I sama forma, rodzaj haftu i kontrast kolorów :) Blackwater i dodatki sprawiają, że jest jednocześnie i skromna i bogata :) Myślę, że ma też taką "akurat" grubość, która nie zniszczy książki.

A zważywszy na fakt, iż to mój całkowity debiut, jeśli chodzi o takie zakładkowe pas partu, to chyba niezłe mi poszło :)

   Tak jak wspomniałam zakładka, wraz z książką, słodkościami i kilkoma dodatkami powędrowała do Sylwii, czyli Zwyciężczyni ubiegłorocznego Wyzwania Czytelniczego. 








   Czy pamiętacie moje spotkania z naszymi koleżankami Hafciarkami, które ciekawie opowiadały o sobie i swoich pasjach? Wywiady z Dziewczynami znajdziecie tu na blogu, w zakładce  - Między nami Hafciarkami. Zajrzyjcie koniecznie i poznajcie trochę lepiej Hafciarki, które lubicie i odwiedzacie :)

A ja zapraszam Was serdecznie na blog, już w tę sobotę! Czyżbym miała niespodziankę? Domyślacie się już?


Pozdrawiam cieplutko,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki



PS: Zakładka powstała z resztek jakiejś czarnej muliny, wydaje mi się, że to jeszcze stara Odra bez numeracji, dlatego ośmielę się zgłosić ją na wyzwanie Moniki - "Wymiatamy resztki". Co prawda resztki mulin od zawsze wykorzystuję do małych projektów, ale zawsze raźniej to robić w grupie i podglądać przy okazji pomysły innych hafciarek :)




poniedziałek, 13 listopada 2017

402. Best wishes Mr Bond :)

Witajcie!

   U nas znowu szaro i ponuro :( Ale nie ma co narzekać, bo przynajmniej choróbska się nas specjalnie nie czepiają. Nawet jeśli przyplączą się jakieś katary, to przechodzą "ustawowo", po tygodniu, no i nie są specjalnie dokuczliwe. Synek nie opuścił jeszcze ani jednego dnia w szkole, więc naprawdę są powody do radości :)

   Dziś na blogu zagości agent James, James Bond :) Co prawda, inne prace czekają w kolejce na swoje posty, ale wiadomo, że agent takiej klasy czekać nie będzie :)

   A tak już na poważnie, to podczas weekendu, mój Szwagier obchodził urodziny, i pomimo, że czasu nie miałam wiele, postanowiłam zrobić kartkę. Sprawa niełatwa przecież, bo męska kartka to zawsze wyzwanie!

   Szukając inspiracji, trafiłam na wzór Bonda - czarną postać, jakby cień, opracowany jako haft krzyżowy. I od razu wpadłam na pomysł, który wydał mi się znacznie ciekawszy, niż czarna, krzyżykowa plama. Wykorzystałam sam obrys postaci, haftując go dwiema nitkami ciemnogranatowej, niemal czarnej Ariadny. Natomiast środek postaci wypełniłam blackworkiem - ściegiem, który od razu skojarzył mi się z deseniem obecnym często na eleganckich krawatach. Blackwork wykonałam jedną nitką wspomnianej muliny. Pojawił się także haftowany konturowy napis - słynny numer, broń i kieliszek martini - oczywiście wstrząśniętego, niemieszanego :)
Pozostała kwestia oprawy. I tutaj również nie było łatwo. Haft dość sporych rozmiarów, trzeba było jakoś ciekawie wyeksponować. Przydały się tu scrapki w brązach z lekką nutką złota, czarny karton, którym podkleiłam hafty, oraz dwa rodzaje tapety - z motywem cegły i delikatnych gałązek jakiś ziół, obie utrzymane w szarościach. Wszystko to oczywiście warstwa, po warstwie naklejone na bazę z białego kartonu. Dodałam jeszcze mały akcent kolorystyczny w postaci bukiecika kwiatów (to już niemal ostatnie piękności, które wykonała Viola z Pasji Violi). 

Wnętrze kartki w biało - zielono - brązowej kolorystyce, zdobią napisy i życzenia. Co do życzeń, to także nie są one przypadkowe - całość to mój własny pomysł :) Takie rymy w klimatach Bonda - "na bogato".

Na koniec dodam, że rozmiar kartki, także "na bogato" - format A4, wiec kartka zdecydowanie XXL :)




























Na koniec jeszcze sprawy organizacyjne :

- na misie w zabawie z Fizzy Moon, czekam jeszcze półtora miesiąca :) Zajrzycie w zakładkę, przypomnijcie sobie zasady :)
- koniec roku się zbliża, więc pora także uzupełnić, uporządkować listy przeczytanych książek z wyzwania czytelniczego. Podobnie jak w zeszłym roku, będę czekała, na linki do albumów, zakładek na blogu itd, od osób, które podołały zadaniu, by spośród nich wylosować i nagrodzić jedną :)
- zastanawiałam się nad nową roczną zabawą, podobną zasadami do tej z misiem Fizzy i mam pomysł. Wydaje się, że będzie ciekawie :) Myślę, że szczegóły jak i zaproszenie do zabawy pojawią się na blogu w grudniu :)

Pozdrawiam serdecznie,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki :)


PS: Właśnie rozpadał się śnieg :)