Hej, hej!
Dzisiejszy wpis zaczęłam od kwiatów i taki też będzie jego cały klimat :)
Czerwona kalanchoe (żyworódka) oraz goździki i róże, to tegoroczne prezenty z okazji Dnia Kobiet od "moich" panów - Męża, Synków i Teścia.
Tymczasem każdego roku, odkąd tylko starszy syn poszedł do szkoły, staramy się, by Dzień Kobiet był wyjątkowy. Dbamy o to, by panie nauczycielki oraz koleżanki z klasy zostały obdarowane jakimś drobiazgiem. W tym roku synowi wpadły w oko drewniane magnesy i zakładki, więc po prostu je zamówiliśmy. W zeszłym roku takie drobiazgi stworzyliśmy sami.
Jak widać na zdjęciach, to bardzo prosty projekt, ale po pierwsze ciekawy pomysł, a po drugie praktyczny drobiazg na dłużej, coś innego wśród słodkości i kwiatów.
Kupiliśmy zielone ołówki, które stanowiły łodyżkę, oraz bukiet żonkili, z którego 'podkradliśmy' pojedyncze kwiaty. Kwiatuszek taki trafił na końcówkę ołówka, wraz ze wstążeczką i winietką z życzeniami :)
Osobiście spodobał się efekt końcowy: prosty, a w dodatku wiosenny :)
No i zrobiliśmy go wspólnie i sami:)
A Ciebie ucieszyłby taki upominek?
Pozdrawiam serdecznie,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki :)
































