Witajcie!
Za nami wyjątkowy weekend, bo swoje święto obchodzili nasi kochani Dziadkowie ;)
Tym samym, w Jacewiczówce zakasaliśmy rękawy i zabraliśmy się do pracy!
Założyliśmy, że kartki mają być na tyle proste, by wnuczek mógł się zaangażować w ich tworzenie, a jednocześnie od razu powinno być widać, że są od małej Hani i nieco starszego Piotrusia ;)
Wybór padł na dwie fajne grafiki (kolorowanki) z chłopcem i dziewczynką. Serduszka trzymane przez dzieci, od razu nasunęły mi na myśl technikę iris folding i tak też zostały wykonane. Postacie dzieci wydrukowane są na kartce z bloku technicznego (podobnie jak napisy znalezione w internecie) i pokolorowane (tu pomoc synka) zwykłymi, woskowymi kredkami. Synek wybrał jeszcze motylki.
A oto i nasze babcino - dziadkowe karteczki ;)
Do Jacewiczówki docierają już pierwsze misie Fizzy, chociaż termin "rozliczenia", upływa dopiero wraz z końcem lutego. Już widzę, że pomysł był trafiony i powstają naprawdę fajne prace! Pamiętajcie, że do zabawy dołączyć możecie w każdej chwili, do czego Was namawiam i serdecznie zapraszam ;)
Podobnie sprawa się ma, jeśli chodzi o wyzwanie czytelnicze. Idzie Wam rewelacyjnie! Niektóre Kochane Moliki są już nawet na półmetku! Niech zatem te 3650 stron będzie zaledwie początkiem!
W skromne progi bloga zaglądają nowe Osoby, co mnie niezmiernie cieszy ;) Staram się każdego powitać osobiście w odpowiedzi na pozostawiony komentarz, ale i tutaj, witam Was serdecznie!
Dziś już zmykam do mojej londyńskiej damy.
Pozdrawiam cieplutko ;)





























