piątek, 3 stycznia 2020

501. Wyzwanie Czytelnicze 3660 stron! (2020)


Hej, hej!



   W 2019 roku podjęłam kolejny raz swoje Wyzwanie Czytelnicze - 3650 stron, czyli co najmniej 10 stron przeczytanych każdego dnia roku. Dziś z satysfakcją stwierdzam, że udało się sprostać wyzwaniu i to nawiązką :)


   Karmienie piersią najmłodszej latorośli, szczególnie to nocne, a także noszenie czy 'lulanie' malucha sprawiły, że w 2019 roku przeczytałam w sumie 14 595  stron, czyli 40 stron dziennie! Przeczytałam 40 książek ;) Sprostałam zadaniu czterokrotnie! I chociaż jest to wynik niemal o połowę niższy niż w zeszłym roku, to i tak jestem z siebie dumna, że mimo dużej rodzinki, wielu obowiązków i na czytanie znalazła się chwila :)

Pod postem wyzwaniowym z ubiegłego roku kilkanaście Osób zadeklarowało chęć przyłączenia się do zabawy. Jak Wam poszło? Udało się sprostać wyzwaniu? Zadziwiliście sami siebie?

Podlinkujcie proszę, w komentarzu pod tym postem swoje albumy/listy wyzwaniowe do 31 .01. 2020 roku.. Z przyjemnością obejrzę Wasz czytelniczy "dorobek", poszukam tytułów, których jeszcze nie znam.

Wyzwanie wygra Osoba, która w 2019 roku sprostała wyzwaniu, a w dodatku przeczytała najwięcej stron i to ona otrzyma drobną niespodziankę.

A tymczasem...

W tym roku bawimy się dalej i ponownie rzucam Wyzwanie Czytelnicze - 3660 stron, czyli, co najmniej 10 stron przeczytanych każdego dnia :) Czytamy o 10 stron więcej, bo rok 2020 jest rokiem przestępnym :)



Zasady "Wyzwania Czytelniczego - 3660 stron" są identyczne jak w poprzednich latach, poza ostatnim punktem (uwaga zmiana):

1. Bawić się można na blogu lub/i Facebooku;


- jeśli bawicie się na blogu załóżcie sobie nową stronę/zakładkę i zatytułujcie ją Wyzwanie czytelnicze 3660 stron (2020). Następnie na wspomnianej stronie dodawajcie, w postaci listy, kolejne przeczytane (będzie łatwiej sumować strony i unikać pomyłek) pozycje, wpisując tytuł, autora i liczbę stron każdej z książek. Sumujcie liczbę wszystkich przeczytanych do tej pory stron na bieżąco.

Jak to wygląda "w praniu"? Zapraszam do podejrzenia w zakładce na górze strony głównej bloga.

- jeśli bawicie się na Facebooku (na swoim prywatnym profilu, czy stronie):

* stwórzcie nowy post (zmiana statusu) o treści Wyzwanie czytelnicze 3660 stron (2020). Następnie w komentarzach pod postem (jedna książka -> jeden komentarz) dodawajcie przeczytane (będzie łatwiej sumować strony i unikać pomyłek) pozycje, wpisując tytuł, autora i liczbę stron każdej z książek. Możecie dodać zdjęcie okładki. Do swego posta możecie także dodać mój czytelniczy banerek :) Niekiedy Facebook daje możliwość przypięcia takiego posta, łatwiej jest go odnaleźć; albo

* stwórzcie nowy album o nazwie Wyzwanie czytelnicze 3660 stron (2020). Następnie dodajcie zdjęcie okładki przeczytanej książki, a w opisie zdjęcia, wpiszcie tytuł, autora i liczbę stron każdej z książek. Zsumowaną liczbę przeczytanych stron np. 100/3660 dodajcie np. w opisie albumu.

W poście lub opisie albumu możecie dodać hasztag - #wyzwanieczytelnicze3660stron

2. Rodzaj literatury, po którą sięgniecie zupełnie nie robi różnicy - czytajcie to, co lubicie najbardziej! Mogą to być również e-booki. Nie liczymy audiobooków, bo tu chodzi o czytanie :)

3. Liczenie przeczytanych stron rozpoczynamy od 01 stycznia 2020 roku, a kończymy 31 grudnia 2020 roku.

4. Uwaga! By mieć szansę na nagrodę na koniec naszego wyzwania, zgłoście swój udział w zabawie pod tym postem ( można dołączyć także w jej trakcie), oraz przeczytajcie w tym roku co najmniej 3660 stron! Kto czyta z nami kolejny rok, ten wie, iż jest to nowa zasada, ale myślę, że w ten sposób będzie bardziej sprawiedliwie i wyeliminujemy przypadkowe osoby, które zgłoszą się tylko po nagrodę.

Jeśli macie ochotę, dodajcie mój wyzwaniowy banerek na pasku bocznym swego bloga, lub do albumu na Facebooku, będzie mi bardzo miło ;)

Zaproście także Znajomych, zachęcając ich do czytania 10 stron dziennie! To naprawdę niewiele!

A nawet jeśli nie uda wam się przekroczyć tej założonej bariery 3660 stron, nic się nie stanie! Co przeczytamy - to nasze :)



Zapraszam serdecznie do podjęcia wyzwania!

Pozdrawiam cieplutko,

Ania z Kreatywnej Jacewiczówki :)

poniedziałek, 23 grudnia 2019

500. Boże Narodzenie tuż, tuż...


Hej, hej!

   Nim się obejrzeliśmy upłynął kolejny rok! Dla mnie osobiście, mimo, że na świecie pojawił się synek, był to rok dość twórczy. Może zabrakło w nim odrobinę dużych projektów, ale powstało za to mnóstwo tych mniejszych ;) 
   Co prawda, wiele z tegorocznych projektów czeka jeszcze na publikację, ale dziś powinien pojawić się akcent świąteczny ;)
Niemal wszędzie królują kartki, zatem w Jacewiczówce dla odmiany choinka ;) I to nie byle jaka, bo karczochowa ;)
   Wstążkę (2,5 cm) w dwóch odcieniach zieleni, upięłam na 20 cm, styropianowym stożku. Zanim zaczęłam przypinanie, do podstawy stożka przykleiłem zielony karton, tak by i ona była estetyczna. Jak widać na zdjęciach trójkąty upięte są aż do samej góry stożka, a czubek choinki zrobi złota, brokatowa wstążka (2,5 cm), która jednocześnie maskuje ostatnie szpilki. Choinkę wykończyłam drewnianą gwiazdą, malowaną na biało, oraz cekinami śnieżynkami: białymi i złotymi. 
Dodam tylko, że tak naprawdę pierwszy raz robiłam taką karczochową choinkę na styropianowym stożku i trochę bałam się eksperymentować z różnymi upięciami. Oczywiście miałam ochotę na upięcie skośne, ale przy obecnym 'układzie' wstążki, choinka wydaje się bardziej przypominać tą naturalną.

Karczochowa choinka już znalazła nowy dom, ponieważ została wręczona jako prezent ;)







Pewnie kolejny post pojawi się już w Nowym Roku zatem... przyjmijcie proszę życzenia świąteczne i noworoczne!

Życzę Wam...
serdecznej atmosfery, pysznego jedzenia, 
radości i ciepła rodzinnych spotkań. 
Życzę spokoju ducha, ukojenia serca, 
odpoczynku i pozytywnego 
nastawienia do tego, co przyniesie Nowy Rok!

Pozdrawiam serdecznie,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki :)


Ps: Zajrzyjcie koniecznie na blog Świry Rękodzieła 28 grudnia ;) Będę tam gościć ja i moje projekty inspiracje ;) A wraz z nowym rokiem, zapraszam na znane i nieznane wyzwania z Jacewiczówką :) A kto zauważył, że dziś 500 post?


środa, 11 grudnia 2019

499. "Kości zostały rzucone" - kreatywne wyzwanie.



Hej, hej!

   Poprzedni post podsumował zabawę, w której do tworzenia kreatywnych projektów inspirował otaczający świat.
   A dziś zapraszam na nową przygodę, myślę, że nie mniej ciekawą ;)



Jesteście gotowi na wyzwanie " Kości zostały rzucone"?






Oto szczegóły zabawy:

1. Wyzwanie rozpoczynamy 01.01.2020r, kończymy 30.11.2020r. Bawimy się jedenaście miesięcy, a w grudniu podsumujemy nasze wyzwanie i wybierzemy Zwycięzcę.

2. Nie zapomnijcie zgłosić chęć zabawy, pod tym postem :) Ale do wyzwania możecie dołączyć także w dowolnej chwili jej trwania, nadrabiając zaległości.

3. Uwaga! Do zabawy potrzebna będzie kostka do gry!

Każdego miesiąca zabawy, rzucamy kostką dwa razy! Pierwszy rzut wyznacza liczbę oczek w pionowej kolumnie tabeli, drugi rzut liczbę oczek z kolumnie poziomej.
Wspólny punkt (punkt przecięcia) oznacza motyw/ deseń/rodzaj materiału, który mamy wykorzystać w danym miesiącu.



Jak to wygląda w praktyce?

Załóżmy, że w danym miesiącu zabawy podczas pierwszego rzutu kostką (kolumna pionowa) wypadło 3 oczka, a podczas drugiego rzutu kostką (kolumna pozioma) wypadło 4 oczka. Na przecięciu obu współrzędnych w tabeli odszukujemy wspólny punkt - w tym przypadku będzie to "wstążka". I co teraz? Tworzymy dowolną pracę ze wstążką: wstążka jako motyw haftu, jako papierowy dodatek, jako dodatek do kartki czy albumu, jako materiał, z którego coś wykonamy (karczoch, ozdoba do włosów, haft), jako tasiemka w worku, ozdoba ubrania itd.

Interpretacja danego motywu może być baaaaardzo szeeeeeroko pojęta!

4. Tradycyjnie, pozostawiam dowolność w wyborze materiałów, techniki rękodzielniczej, oraz samego rodzaju projektu. Jedyne niewielkie 'ograniczenie', to (wspomniana wyżej) zasada numer 3 :)

5. Gdy stworzycie już pracę, napiszcie o tym post (na blogu czy Facebooku), w którym, oprócz zdjęć owej pracy, powinno się znaleźć wylosowane przez Was hasło przewodnie danego miesiąca!

6. Do północy, ostatniego dnia miesiąca, czekam na zdjęcie pracy, oraz link do posta, w którym o niej piszecie wysłane koniecznie (!) na kreatywnajacewiczowka@gmail.com, jeśli chcecie, by pojawiło się ono w podsumowaniu, na początku kolejnego miesiąca.

7. Bawimy się 11 miesięcy, ale aby 'zaliczyć' wyzwanie, w sumie powinno powstać 10 prac. Oczywiście może ich powstać więcej, jednak za każdym razem ponownie losujecie kostką nowy motyw.

Zdarzyć się może jednak, że w którymś miesiącu facet nam śmiertelnie zachoruje na katar, albo pies zje projekt, albo dziecko wyrazi kredkami swoją kreatywność na naszej pracy, albo kot przewróci kubek z kawą, albo niespodzianie dostaniemy 'niechcemisie". Dlatego jeden miesiąc podczas trwania całej zabawy możemy sobie "odpuścić' :) Stąd minimum 10 prac, podczas 11 miesięcy zabawy.


8. Praca (z mojej zabawy) musi być nowa i nigdzie wcześniej nie publikowana, ale może brać udział w innych wyzwaniach.

9. Będzie mi miło, jeśli na swoim blogu, czy profilu zamieścicie podlinkowany banerek zabawy. Możecie także zaprosić do zabawy znajomych rękodzielników :)
 

Zapraszam serdecznie!
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki :)


czwartek, 5 grudnia 2019

498. "Świat mnie inspiruje", czyli podsumowanie kreatywnego wyzwania w Jacewiczówce ;)



Hej, hej!

   Nim się obejrzeliśmy, nasza zabawa dobiegła końca. 
Ogłosiłam ją dość późno, stąd być może mała liczba uczestników :) Pewnie zmiana adresu bloga, także sprawy nie ułatwiła, niemniej do samego końca bawiły się ze mną trzy Uczestniczki i dziś pora na podsumowanie naszych wspólnych zmagań.







Prace Agnieszki S. prezentują się następująco...



  ------------------------------------------

 Prace Weroniki prezentują się następująco...


 ------------------------------------------

 Prace Violi prezentują się następująco...




   Ich różnorodność, wkład pracy i czasu bardzo mi się podoba! A jeszcze bardziej podobało mi się to, czym Dziewczyny się inspirowały tworząc swoje projekty :)

   Dlatego w zamian za wspólną zabawę, za wzajemne inspirowanie, terminowość nadsyłania zdjęć prac, za wkład pracy i czasu, oraz różnorodność projektów postanowiłam, że nie będę wybierać jednej osoby, tak jak założyłam na początku. W dodatku mamy taki magiczny czas! Zatem skromny drobiazg powędruje do każdej z Was :)

Agnieszka, Weronika, Viola bardzo Wam dziękuję za wspólną zabawę! 


  I już dziś zapraszam do wypatrywania postów z nowymi zabawami w Jacewiczówce! Jak zwykle będzie się działo! Będą propozycje już znane i coś nowego! Zaglądajcie :)


Pozdrawiam serdecznie,
Ania z kreatywnej Jacewiczówki :)


środa, 27 listopada 2019

497. "Po prostu szyj" - kurs szycia DianaArt. Lekcja trzecia - Stojąca gąska :)



Hej, hej!

    Listopad powoli żegna się z Podlasiem delikatnym mrozem, szarymi chmurami i silnym wiatrem, który sprawia, że wydaje się być jeszcze chłodniej, niż jest w rzeczywistości. I mimo, że wieczory są coraz dłuższe, to coraz trudniej jest robótkować. Chyba wciąż jestem przyzwyczajona do pracy przy świetle dziennym, bo przy sztucznym wszystko robi mi się jakoś wolniej.

  Ale dziś zapraszam na post z pracą, która powstała jeszcze podczas ciepłych, słonecznych dni ;)

    Kto zagląda na blog, ten wie, że podczas wakacji zapisałam się na kurs szycia prostych zabawek, zorganizowany przez Dianę. Ruszył pierwszego sierpnia, a w jego ramach, co dwa tygodnie, Organizatorka stawia nam za zadanie uszycie kolejnej maskotki. Lekcja trzecia, to stojąca gąska :)

   Swoją gąskę uszyłam z resztek bawełny beżowej w białe kropki. Odrobina tej tkaniny pozostała mi po współpracy z Weroniką, a jak pamiętacie część z niej wykorzystałam przy szyciu pierwszej zabawki z kursu. Deseń kropek, oraz stonowany kolor bardzo mi się spodobał i wydawał się pasować idealnie!

Ponownie postawiłam na minimalizm i myślę, że się nie pomyliłam. Spokojny kolor i deseń tkaniny podkreśla wąska żółta wstążka i piankowa różyczka. Gąska dostała haftowane maleńkie oczka.

Gąska, podobnie jak poprzednie, jest przyjemnie mięciutka, bo wypełniona kulką sylikonową.

Tak naprawdę, osobiście trochę uprościłam propozycję Diany, i bo zaproponowała nam wykonanie dzióbka i główki innego koloru, oraz przyszycie skrzydeł. U mnie gąska powstała, jak widać, z jednego kawałka materiału, a ze skrzydeł zupełnie zrezygnowałam. Ale myślę, że mimo tych zmian, wykrój gąski jest tak fajnie wykonany, że nic nie traci że swego uroku.

Projekt gąski bardzo mi się spodobał. Świetnie mi się z nią pracowało i z przyjemnością wrócę do schematu opracowanego przez Dianę.







Kolejna lekcja kursu to wieloryb, lala i dość trudny miś :) Wyglądajcie kolejnych postów ;)


Pozdrawiam serdecznie,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki

środa, 13 listopada 2019

496. Metryczka Jaśka :)

Hej, hej!

   Ostatnio na blogu gościły same małe projekty, a dziś pora na nieco większy.


 Na początku października chwaliłam się kartką, która miała spełniać dwie role: być zarówno pamiątką chrztu, jak i pamiątką narodzin malucha. Do kartki i prezentu, dołączyła jeszcze haftowana metryczka.

   Jasiek, to trzeci chłopczyk w rodzinie, a więc wybór schematu nie był przypadkowy, a tematycznie związany z dwiema poprzednimi metryczkami. Staś dostał chłopczyka z misiem, Krzyś chłopczyka z królikiem, a Jaś "odziedziczył" oba pluszaki :) 

   Schemat metryczki wyszukałam w internecie, ale kolorystykę dobrałam sama. Haft wyszyłam dwiema nitkami mulin (kontury oraz dane malucha jedną) na białej Aidzie 54/10. Wzór (zarówno ten, jak i dwa poprzednie) bardzo mi się podoba i przyjemnie się z nim pracowało. Pewnie jeszcze zdarzy mi się po nie sięgnąć. Tymczasem, ta konkretna metryczka dla Jasia, dostała białą szeroką ramę, która chyba fajnie dopełniła całości.

Jak widać na zdjęciach poniżej, kolory trudno uchwycić i różnią się w zależności od światła. 








   A skoro jesteśmy przy tematyce dziecięcej, to z przyjemnością zapraszam Was na moje wyzwanie w Klubie Twórczych Mam. Zajrzyjcie koniecznie!


Pozdrawiam serdecznie!
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki


czwartek, 7 listopada 2019

495. "Świat mnie inspiruje" - październikowe prace Uczestniczek :)

Hej, hej!


Zabawa "Świat mnie inspiruje" w październiku upływała pod hasłem UCZUCIE. Ja, zainspirowana spotkaniem ze swoim dawnym nauczycielem, stworzyłam kartkę z okazji Dnia Nauczyciela.

Osobiście jestem ostatnio bardzo w niedoczasie, więc dopiero dziś zapraszam na październikowe podsumowanie zabawy i  prace Uczestniczek :) Przypomnę tylko, że już tylko jedno hasło dzieli nas od zakończenia zabawy!








- zaliczone etapy: deseń, kolor, faktura, smak, dotyk, uczucie





-------------------------------------


- zaliczone etapy: deseń, kolor

- brak pracy
-------------------------------------


- zaliczone etapy: deseń, kolor, faktur, smak, słowo, dotyk, uczucie







-------------------------------------

- zaliczone etapy: kolor, faktura, smak, słowo, dotyk, uczucie






-------------------------------------

Jeśli macie ochotę docenić Uczestniczki, zagłosujcie na pracę, która Wam się najbardziej podoba, podając w komentarzu numerek jego Autorki ;)
Uczestniczka, która dostanie najwięcej głosów, otrzyma ode mnie tradycyjnie +1 dodatkowy punkt. Proszę o konkretny wybór :)

Uwaga!
Pamiętajcie, by zdjęcia pracy, wraz z linkiem do wpisu, wysłać na kreatywnajacewiczowka@gmail.com  Znacznie ułatwicie mi tworzenie podsumowania!

 By 'zaliczyć' wyzwanie, w sumie powinno powstać co najmniej 6 prac. Oczywiście może ich powstać więcej. Natomiast co najmniej 6 prac, to warunek konieczny, aby stanąć w szranki po nagrodę na koniec zabawy.

************
Hasło przewodnie na listopad (ostatnie w zabawie) to: ZAPACH
************
Nasza zabawa się kończy, ale już teraz zapraszam Was na kolejną :) Szczegóły już w grudniu :)
Pozdrawiam serdecznie!
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki