Witajcie!
Upał daje się u nas we znaki i nawet deszcze, wraz z popołudniowymi burzami, nie przynoszą specjalnej ulgi. I jeszcze ten paskudni, niekorzystny biomet...
Ale przecież nie będę tu narzekać, szczególnie w kontekście dzisiejszego wpisu :)
W poprzednim poście pisałam o tym, że czasu na robótki nie mam wiele, ale cały czas powstają takie spontaniczne projekty 'na już' :) Dziś wpis poświęcony takiemu właśnie projektowi, a mianowicie kartce urodzinowej.
Z tą karteczką było tak, że mimo, iż chciałam stworzyć coś dla Jubilatki, to jednak żaden pomysł nie wpadał do głowy. I dopiero 'za pięć dwunasta', wszystko zaczęło się składać w całość. I w sumie chyba nawet wyszło to na dobre, bo pewnie normalnie nie połączyłabym tylu różnych motywów, tworzonych przy pomocy ozdobnych dziurkaczy i kreatywnych nożyczek. Jest tu także kolorowy papier, karton, pianka, kawałek wstążki do pakowania prezentów i oczywiście papierowe hiacynty na wykałaczce, które używałam już przy tworzeniu kartki na Dzień Mamy. Do doskonałości daleko, ale i tak efekt jest chyba ciekawy :)
Oczywiście kartka z życzeniami w środku, wraz z prezentem, trafiła do Jubilatki w niedzielę :)

Pozdrawiam serdecznie!
Nie dajcie się spadającemu ciśnieniu!


















































