Hej, hej!
Maj to czas projektów komunijnych, a w tym roku i ja miałam przyjemność taki przygotować.
Hej, hej!
Maj to czas projektów komunijnych, a w tym roku i ja miałam przyjemność taki przygotować.
Hej, hej!
Ostatnio córeczka została zaproszona na urodzinki i poprosiła o przygotowanie karteczki, tak by oprócz prezentu, koleżanka miała jeszcze fajną pamiątkę tego dnia. Bardzo mi się ten pomysł spodobał i cieszę się, że córka na niego wpadła :)
Na samym pomyśle wykonania kartki się nie skończyło, bo córka miała konkretne wytyczne, co do jej wyglądu. Na hafcie miała pojawić się myszka lub szczurek, a wszystko miało zawierać jak najwięcej koloru żółtego, który, jak nie trudno się domyślić, koleżanka lubi najbardziej.
Mój wybór padł na popularną myszkę, której mnóstwo schematów znajduje się w Internecie (np na Pinterest), a córka wybrała tę konkretną - na huśtawce. Trzeba ją było tylko nieco spersonalizować, zmieniając kolor sukienki i butków, na pożądany żółty.
Wszystkie kolory dobrałam sama, haftując dwiema nitkami mulin z resztkowego pudełka, na białej Aidzie 64/10 i konturując jedną nitką. Haft zaczęłam, tak jak bardzo często to robię, od konturów, a później uzupełniłam kolory.
Myszka dostała jeszcze żółtą oprawę, a do dekoracji wstążkę, półperełki, kwiatuszki i wydrukowany napis. A kartka powstała na kwadratowej, beżowej bazie 13,5x13,5 cm.
Hej, hej!
Wiosna rządzi się swoimi prawami, dlatego na chwilę znikłam z bloga.
Jako maniak rabatek, krzaczków i kwiatów, z lubością zatraciłam się w grzebaniu w ziemi :) Póki co wszystko 'ogarnięte' i tylko o wieczornym podlewaniu nie można zapomnieć, bo strasznie sucho...
No, więc wracam do wpisów ;)
Na początek mini maskotki, które uszyłam dla mojego młodszego synka, takie akurat do małych łapek. Mają dosłownie po kilka cm i mieszczą się na dłoni.
Nie trudno się domyślić, że panele pojazdów budowlanych, to nadruk/wzór z bawełnianej (pościelowej) tkaniny. Plecki maskotek, to również bawełniana tkanina, tym razem jednolita w ulubionym, niebieskim, kolorze synka. Wypełnienie maskotek stanowi mięciutka i sprężysta kulka silikonowa.
Oczywiście najistotniejszy jest fakt, że są to autka budowlane, które w dodatku są leciutkie, mięciutkie i z całą pewnością można zabrać ze sobą także do spanka ;)

Hej, hej!
Ostatnio uraczyłam Was na blogu projektem bardzo męskim, więc dziś dla równowagi będzie bardzo dziewczęco :)
W październiku chwaliłam się maskotkami jednorożcami i jeden z nich wybrał się w podróż do małej Zuzi, wielbicielki koników. A towarzystwa dotrzymał mu kolejny, tym razem haftowany, jednorożec, umieszczony na kartce :)
Hej, hej!
Jesień na Podlasiu daje o sobie znać. Jeszcze chwilę temu chowaliśmy się w cieniu, bo słonko grzało niemiłosiernie, a od trzech dni chłodno i mokro... Ale i tej wilgoci potrzeba, bo schnąć zaczynają nawet iglaki w ogrodzie!
Zaczął się październik i dziś w zasadzie powinien pojawić się post podsumowujący wrześniowe zmagania w zabawie z kośćmi, ale przyznaję się bez bicia - nie zdążyłam jeszcze zajrzeć do wszystkich. Postaram się jak najszybciej zaległości nadrobić, a tymczasem zapraszam Was na mój lipcowy projekt wykonany na wspomnianą zabawę.
W lipcu kości wylosowały "kropki" i szczerze powiedziawszy, jakoś nie miałam pomysłu na te kropeczki. Ale nasz mały kuzyn obchodził swoje pierwsze urodzinki (Serio? Przecież zaledwie chwilę temu cieszyliśmy się z jego przyjścia na świat!) i z tej okazji powstała kartka z oprawą właśnie w kropki.