poniedziałek, 1 kwietnia 2024

609. Jajka karczochowe z różami

Hej, hej!

   W wyjątkowy poniedziałek, bo wielkanocny, zapraszam na jeszcze odrobinę świątecznych, wiosennych dekoracji!

   Tym razem są to jajka karczochowe, chociaż chyba poprawniej byłoby powiedzieć - półkarczochowe :)

   Bazą jest oczywiście styropianowe jajko, owinięte żółtą wstążką, a od mniej więcej połowy wysokości, upięte też metodą karczocha. 

   Do dekoracji użyłam sztucznych, papierowych róż, w takim dość bladoróżowym kolorze. Żywy bukszpan, białe pręciki i wstążka świetnie się skomponowały, a napis z tyłu dopełnił całości. 

   Bardzo podoba mi się efekt końcowy i w przyszłym roku, mam ochotę stworzyć taki projekt do dekoracji własnego domu :)
Te pokazane dziś, zostały wręczone wraz ze świątecznymi życzeniami :)






 

Pozdrawiam serdecznie,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki :)


niedziela, 31 marca 2024

608. Gąski dekoracyjne.

Hej, hej!

   Z nad wielkanocnego stołu zapraszam na świąteczny post, a w nim pięknie zaprezentują się gąski! 

   Szycia tych świetnych gąsek uczyła nas Diana na swoim kursie i to jest chyba mój numer jeden spośród wszystkich, uszytych wtedy zabawek. 
Okazuje się bowiem, że to nie tylko świetna maskotka, ale także idealna wielkanocna dekoracja!

   Gąski uszyte są z tkaniny bawełnianej, a wypełnione mięciutką i sprężystą kulką sylikonową. 

   Ozdoby w postaci wstążki, bazi, kwiatów, oraz żywego bukszpanu dopełniają całości projektu.

   Prawda, że piękna i oryginalna wielkanocna dekoracja?
















Kochani Czytelnicy, 
niech te święta będą pełne słońca i ciepła, 
radosnych spotkań przy wielkanocnym stole
 oraz smacznego święconego jajka i miłych niespodzianek.
Spokoju ducha i wiary w siebie !


 

Pozdrawiam wiosennie,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki



czwartek, 28 marca 2024

607. Kartki wielkanocne.

 

Hej, hej!

   W ostatnim poście pochwaliłam się kartkami ze wspólnej zabawy, a dziś jeszcze kilka sztuk, które powstały w tym roku (pierwsze trzy) oraz w roku poprzednim (trzy ostanie). 

   Wszystkie kartki oparte o haft: krzyżykowy - na kanwie plastikowej i zwykłej, oraz matematyczny. Wykorzystałam bazy gotowe i przygotowane przeze mnie, a do wykończenia scrapki, drukowane napisy i kwiaty. 

Chyba najbardziej podoba mi się królik z fioletowymi kwiatami i ten pomysł zdecydowanie powtórzę w przyszłym roku!









   A jak tam Wasze kartki? Pewnie już dotarły do Adresatów?


Pozdrawiam serdecznie,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki :)



środa, 20 marca 2024

606. Wspólne haftowanie z Coricamo i Klub Twórczych Mam (2024).

 Hej, hej!

   W poprzednim poście mieliście okazję zobaczyć kartki, które powstały w ramach ubiegłorocznego wspólnego haftowania zorganizowanego przez Coricamo i Klub Twórczych Mam.

   Wspomniałam także, że również w bieżącym roku, zgłosiłam się do wspomnianej zabawy :) 

   Przygotowania do haftowania, oraz odrobinę postępów, mogliście podglądać na fanpage'u bloga. Wiadomo też, że chociaż w zabawie należy wykonać jeden z zaproponowanych schematów, ja zdecydowałam się na trzy z dostępnych czterech.

   W tym roku zdecydowałam się na tradycyjną białą kanwę Aidę 54/10. Do haftowania wykorzystałam mulinki z 'resztkowego' pudełka, dobierając kolory według własnego pomysłu. Haftowałam dwoma nitkami muliny, krzyżykami lub pół krzyżykami. Zaczęłam od wyszycia konturów, tak jakbym rysowała rysunek, a następnie zabrałam się za "kolorowanie". Tradycyjnie, jest też odrobina mojej inwencji twórczej np. pisanka, którą trzyma baranek jest wyhaftowana koralikami.

Trochę zasmucił mnie fakt, że u baranka przebarwił się pyszczek :( Ale potem pomyślałam, że może w tym cały jego urok! A niech sobie taki zostanie, a co! ;)

Pozostało tylko dodać, że wszystkie trzy hafty trafiły na kartki i już lada chwila polecą wraz z życzeniami do nowych domów :)








Pozdrawiam serdecznie,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki  :)


poniedziałek, 18 marca 2024

605. Wspólne haftowanie z Coricamo i Klub Twórczych Mam (2023).


Hej, hej!

   Z pięknych kobiecych i kwiatowych postów goszczących ostatnio na blogu,  płynnie przechodzimy w tematykę wielkanocną :)

   Przyznaję, że mimo zapowiedzi nadejścia wiosny i budzącej się do życia przyrody, zdecydowanie wolę magię Bożego Narodzenia, niż Wielkanoc. 

   Może dlatego, że wraz ze zmianami klimatu, święta te są często chłodne, wietrzne, a czasem także deszczowe/śnieżne. Zdecydowanie przyćmiewa to świętowanie z okresu mego dzieciństwa, gdzie na przykład każdy z niecierpliwością czekał na Lany Poniedziałek, nikt nie siedział w domu, a rewelacyjnie bawił się na zewnątrz, wracał mokry od stóp do głów i nigdy nie nabawił się kataru, bo zawsze było ciepło! ;) Moje dzieci mają za to wspomnienia z lepienia bałwana - zająca, który zamiast koszyka z pisankami, dzierży miecz z wielkiego sopla! Albo, że parę lat temu trzeba było wydobywać samochód dziadka z zaspy... Która opcja sprawdzi się w tym roku? Zobaczymy!

   Jednak zawsze można sobie poprawić humor, kolorowymi i wiosennymi projektami. Można poprawić humor sobie, ale też dla wyjątkowej osoby, do której trafi na przykład wielkanocna kartka :)

   W ubiegłym roku z przyjemnością wzięłam udział we wspólnym haftowaniu ogłoszonym przez Coricamo i Klub Twórczych Mam :) A to wspólne haftowanie zaowocowało powstaniem trzech pięknych kartek!

   Schematy okazały się być świetnie zaprojektowane, dlatego wyszywanie ich było czystą przyjemnością. Nawet kontury nie stanowią w tym przypadku problemu, bo są naprawdę dopracowane. 
I mówię to z całą odpowiedzialnością, bo postanowiłam schematy przenieść na kanwę plastikową. Kto kiedykolwiek się z nią zmierzył, ten wie, że w przeciwieństwie do kanwy tkaninowej,  ta plastikowa posiada pewne ograniczenia (np. nie jesteś w stanie wbić igły w środek krzyżyka, czego czasem wymaga odwzorowanie konturów).

   Tak jak wspomniałam, hafty trafiły na kartki w formie sztalugi. Nie chciałam ich już bardzo obciążać, czy przytłaczać, dlatego wykorzystałam tylko delikatne dodatki: pastelowe kolory, ażurowe skrapki, półperełki, odrobinę dekoracyjne napisy.


Kartki wraz z życzeniami powędrowały do nowych domków :)










  W tym roku Coricamo i Klub Twórczych Mam ponownie zaprosili hafciarki do wspólnego wielkanocnego wyszywania! Co z tego wyszło? O tym już w następnym poście! Zajrzyj!


Pozdrawiam cieplutko, 
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki :)

środa, 13 marca 2024

604. Magiczne fuksje.

 Hej, hej!

   Ostatnio na blogu pojawiały się małe projekty, ale tych większych też u mnie nie brakuje! Jednym z nich są właśnie prezentowane dziś "Magiczne fuksje".

  Za wspomnianym haftem, kryje się fajna historia :) 

  Dawno, dawno temu..., a dokładnie w listopadzie 2015 roku, wraz z Renatką z bloga mojeroznecudawianki.blogspot.com, postanowiłyśmy zaprosić Czytelników naszych blogów do wspólnego haftowania "Magicznych fuksji". Schemat pochodzi od Coricamo i  znalazł się w "Igłą malowane" 6/2015. 

   Do wykonania haftu potrzeba 29 kolorów muliny, które tworzą obraz z 38250 krzyżyków.

   Dla moich "Magicznych fuksji" sama dobrałam kolorystykę mulin, a haftowałam je na jasnobeżowej kanwie 54/10, dwiema nitkami. Z racji koloru kanwy, na "cienie" zdecydowałam się na intensywniejsze kolory, niż w oryginalnym wzorze. Wydaje mi się, że pomysł jest trafiony, bo fuksje wyszły dzięki temu trochę żywsze.

   Chociaż na zabawę zaplanowałyśmy sobie, aż 9 miesięcy, to jednak z różnych przyczyn, haftowanie nam się przeciągnęło. 

   Najważniejsze jednak, że ostatecznie udało mi się haft dokończyć, dobrać odpowiednią oprawę, a nawet powiesić w miejscu docelowym :) 

   Było to dla mnie szczególnie ważne, bo obiecałam sobie, że będzie to haft od mamy dla córki - taki na zawsze, na pamiątkę. Gdy zaczynałam haftować, córeczka miała zaledwie dwa miesiące, a już od jakiegoś czasu obraz zdobi ściany pokoju (już!) ośmiolatki! 








  Podczas wspólnego haftowania stworzyłyśmy specjalną grupę na portalu społecznościowym, więc wiem, że część Uczestniczek także dokończyła haft w swoim własnym tempie i także cieszą się swoimi fuksjami. 

Mam nadzieję, że nawet jeśli u kogoś trafiły, do "ufokowych" zasobów, to nie popadły tak całkiem w zapomnienie ;) Chętnie poznałabym dalsze losy tych 'naszych' fuksji :)

Pozdrawiam cieplutko,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki :)

wtorek, 12 marca 2024

603. Upominki na Dzień Kobiet.

 

Hej, hej!






   Dzisiejszy wpis zaczęłam od kwiatów i taki też będzie jego cały klimat :)
 Czerwona kalanchoe (żyworódka) oraz goździki i róże, to tegoroczne prezenty z okazji Dnia Kobiet od "moich" panów - Męża, Synków i Teścia.

   Tymczasem każdego roku, odkąd tylko starszy syn poszedł do szkoły, staramy się, by Dzień Kobiet był wyjątkowy. Dbamy o to, by panie nauczycielki oraz koleżanki z klasy zostały obdarowane jakimś drobiazgiem. W tym roku synowi wpadły w oko drewniane magnesy i zakładki, więc po prostu je zamówiliśmy. W zeszłym roku takie drobiazgi stworzyliśmy sami. 

  Jak widać na zdjęciach, to bardzo prosty projekt, ale po pierwsze ciekawy pomysł, a po drugie praktyczny drobiazg na dłużej, coś innego wśród słodkości i kwiatów.

   Kupiliśmy zielone ołówki, które stanowiły łodyżkę, oraz bukiet żonkili, z którego 'podkradliśmy' pojedyncze kwiaty.  Kwiatuszek taki trafił na końcówkę ołówka, wraz ze wstążeczką i winietką z życzeniami  :)

Osobiście spodobał się efekt końcowy: prosty, a w dodatku wiosenny :)

No i zrobiliśmy go wspólnie i sami:)





A Ciebie ucieszyłby taki upominek? 


Pozdrawiam serdecznie,
Ania z Kreatywnej Jacewiczówki :)