Dziś nareszcie na Podlasiu pogoda się nieco nad nami zlitowała i upały odrobinkę odpuściły. Mówiąc to mam na myśli, że nie 36*C a 27*C w cieniu :) Sorry, taki mamy klimat hehe :)
Jeśli chodzi o hafty, to na "Hibiskusie" zostało już tylko kilka krzyżyków jednego z kolorów cienia i pochwalę się nim jak już oprawię. Tym samym wczoraj wieczorem i odrobinkę dziś, zasiadłam ponownie do portretu Papieża. Największe postępy w tle, ale pomyślałam, że jak już je zrobię będzie mi łatwiej skupić się na twarzy. Haft oczywiście na tle mego ogródka skalnego i żółtego mieczyka, który właśnie zakwitł :)


Jeśli chodzi o prezenty, to chcę się Wam pochwalić tym najnowszym od mego kochanego Teścia :) Teść wie, że gotuję, piekę itd, więc u swojego znajomego stolarza zamówił dla mnie dwie rewelacyjne deski do krojenia, a w zasadzie u nas mówi się także stolnice :) Ta mniejsza (25x37 cm) to typowa deska do krojenia, większa (43x60 cm) to stolnica do wałkowania ciasta :) Pan stolarz sprawę przemyślał rewelacyjnie - większa deska ma kształt trapezu, co ułatwia wałkowanie, ma także "ścianki", żeby mąka się nie wysypywała, a pod spotem poprzeczkę, która zapierając się o brzeg stołu sprawia, że deska nie porusza się podczas używania.

Drewno oczywiście surowe i należy je zakonserwować, żeby służyło nam przez wiele lat. Nawet nie muszę podkreślać jak się cieszę z prezentu :)
Najnowszym nabytkiem jest też nowe "Igłą malowane" 4/6 sierpień 2014. Podoba mi się alpejski widoczek z kościółkiem, Matka Boska Fatimska i wzorki secesyjne. Strasznie mnie kusi zamieszczony tam wzór kolorowej papugi (myślałam by wykonać go na płótnie), ale chyba póki co powstrzymam się od nowych projektów. Za chwilę spotkanie organizowane przez Agnieszkę - Lesię, a więc będzie do zrealizowania voucher na metryczkę dla jednej z Uczestniczek. Pod koniec roku pojawi się też nowy chłopiec w rodzinie ze strony męża, więc planuję kolejną metryczkę, no i sporo świątecznych kartek :) Ale co się odwlecze ...
Dziś jeszcze trochę o czytadłach. To ostatnie, o młodości bohaterki "Sexu w wielkim mieście" już za mną. Czytało się rewelacyjnie i rzeczywiście ten "powrót do przeszłości" tłumaczy późniejsze zachowanie Carrie :) Tymczasem zaczęłam nową książkę, tym razem coś z polskiej literatury, czyli "Zbieg okoliczności" K. Pisarzewskiej. Małe, spokojne miasteczko, policjantka Maria, pedagog szkolny Anita i niespodziewany splot wydarzeń, które zmieniają wszystko. Póki co zapowiada się ciekawie.
| "Zbieg okoliczności" K. Pisarzewska |
A już tak na koniec napiszę, że dostałam wiadomość od Weroniki, że wygrana z mego imieninowego candy dotarła, więc mogę Wam już pokazać co się w niej znalazło.Wszystko w odcieniu niebieskim zainspirowane chusteczką ze smerfem zrobioną specjalnie dla Obdarowanej :)
Pora zając się obiadkiem - dziś będą pieczone ziemniaczki z kiełbaską :)
A Wam życzę miłego dzionka i do zobaczenia w piątek :)



























