Wczoraj w szpilkach zmarzłam w stópki, a to niechybny znak, że "idzie ku zimie". A dzisiejsze ciężkie, ciemne chmury to potwierdzają. Ale promyki słonka walczą z nimi jak mogą i chociaż odrobinkę rozweselają krajobraz :)
Dziarsko i hafciarsko powróciłam do choinki SALowej, tym samym część zielono - zawijaskowa za mną, pozostały tylko ozdoby. Łańcuch będzie jednak drobniutko koralikowy, tak jak wymyśliłam na początku, tylko, zamiast pierwotnej czerwieni, postawiłam na zieleń. Dziś może uda mi się wprowadzić pomysł w życie, okaże się więc czy to będzie miało ręce i nogi.
W SALowej przerwie towarzyszyły mi za to małe hafciki na karteczki. Konika i gwiazdkę pokazałam już w środę. Do kolekcji krzyżykowej dołączyły jeszcze skarpetka (Sabrina wyd. spec. 5/2009), oraz choinka (IM 6/6 HP 12/2013). Oba hafciki wyszywane trzema nitkami, mieszaniną różnych mulin i nici "poswetrowych", na resztkach zielonej kanwy. Choinka nieco zmieniona, bo zamiast oryginalnych, haftowanych bombek, dostała gwiazdki i koraliki (te dostane od Danusi :p).
Poniżej nowe hafciki oraz hafty już oprawione. Sama nie wiem, czy już takie zostaną czy może karteczki dostaną jeszcze jakieś ozdabiacze :)
Bardzo lubię zaglądać na Wasze blogi, bo dla mnie to także niewyczerpalne źródło inspiracji. Tym razem natchnęła mnie Ewa/Ewita. Pokazała kartki wykonane techniką, której do tej pory nie próbowałam - haftem matematycznym. Skoro napisała, że to nic trudnego, i ja postanowiłam spróbować. Znalazłam gazetkę z małym kursem tego haftu i wzorkami (TI 1/6 HP 1/2012) i do dzieła. Ewa miała rację, nie jest to jakoś specjalnie trudne, a nawet można się przy tym fajnie bawić. Tylko z podklejaniem nitek, to ja się nie polubię, oj nie ... Haftu nie robiłam na oddzielnym kartoniku, tylko na środkowej części gotowego pas partu, tam gdzie normalnie wycinam okienko na haft. Po sklejeniu części środkowej z jednym ze skrzydeł wyszła całkiem przyzwoita, chociaż pierwsza w życiu, "matematyczna karteczka" :)
Wpadłam także na pomysł wykorzystania, pokazanego wcześniej, dzwoneczka. Za duży to on nie był, więc samodzielnie na karteczce wyglądałby skromnie. Pokusiłam się o misz masz technik ( haft krzyżykowy, matematyczny, kokardka i koraliki) i efekt jest całkiem ciekawy.
Kończąc, chce powitać nowe Obserwatorki, bo jakoś do tej pory nie było okazji, rozgośćcie się proszę, czym chata bogata :)
Stałym Bywalcom pięknie dziękuję za odwiedziny i komentarze :) Taka liczba wyświetleń, to dla mnie nie byle co. Dlatego postanowiłam sobie, że kiedy liczba odwiedzin przekroczy 20 000, zaproszę Was na nową zabawę na blogu. Pomysł już jest, mam nadzieję, że się spodoba ;)
Pozdrawiam i ściskam! Miłego dnia :)
Powiem krótko: ŚLICZNE!!!! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Wiem, że kartki skromniutkie, tym bardziej serce rośnie od pochwał!
UsuńHo, ho, ho, jak świątecznie się zrobiło. Karteczki cudne, łączenie kilku technik w jedno wspaniale Ci wyszło/ o karteczkę z dzwonkiem mi chodzi/. Inspirowanie i kreatywność to Twoje drugie imię, Czarodziejko igiełki. Im częściej bawisz się na innych blogach, tym więcej zyskujesz odwiedzających. Mam tego doskonały przykład na sobie, i się bardzo cieszę z tego powodu. Tobie też tego, z całego serca życzę. Może zajrzyj do Danutki38, z bloga Moje cuda, cudeńka, jeszcze się załapiesz na kolorek brązowy, oj wtedy to się będzie działo, oj działo.
OdpowiedzUsuńKończę ten długi komentarz, bo za chwilę stanie się postem, a tego nie chcemy, prawda?
Trzymaj się cieplutko.))))))))))
A ja tam lubię Danutko Twoje komentarze, bo mam wrażenie, że płyną z samego serducha i doceniam, że poświęcasz swój czas na ich napisanie :) Na wspomniany blog zajrzę a jakże, głodna nowych inspiracji :)
UsuńAleś pracowita mróweczka :)Wszystko śliczne wyszło :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Mam nadzieję, że wena mnie nie opuści, bo trzeba chyba jeszcze drugie tyle :)
Usuńno pięknie! Niezła produkcja ruszyła u Ciebie :)
OdpowiedzUsuńMasz rację Jarzębinko, że produkcja hehe, bo jakoś te powstały za ciosem, niemal jak maszynowo hehe :)
UsuńCudne! W tym roku to chyba każdy z rodziny i przyjaciół dostanie swoją osobistą karteczkę ;)
OdpowiedzUsuńTaki mam plan Eluniu i oby powiodła się realizacja :)
UsuńSzczęściarze ;)
UsuńDziękuję :)
UsuńI miałam rację... haft matematyczny trudny nie jest :) Kartki ( jak to określasz "skromniutkie" ) pełne uroku :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
A no nie jest trudny, tylko to podklejanie ... Dziękuję za miłe słowo o karteczkach :)
UsuńCzyli gdzieś tak w połowie karteczek. :)
OdpowiedzUsuńChyba tak, chociaż rozsądniej byłoby usiąść, spisać co komu i policzyć, żeby później się nie zdziwić hehe.
UsuńTak się cieszę,że nie tylko ja już powoli myślę o świętach. Natchnęłaś mnie bardzo tymi kartkami.Są prześliczne.Szczególnie urzekła mnie choinka i bucik.Dziękuję za pozytywna energię tego posta miłego dnia.U mnie też ciemno i leje...
OdpowiedzUsuńNie ma co odkładać na ostatnia chwilę :) Dziękuję za miłe słowa o karteczkach :) Pozytywna energią, przeganiamy chmurzyska :)
UsuńŚliczne karteczki! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Witam Cię w moich skromnych progach :)
UsuńZmarzłaś????? Wczoraj????? A ja cały czas z gołymi nogami chodzę :) Moja Mama też :)
OdpowiedzUsuńFajne karteczki - ja jeszcze nie myślę o Świętach...
Aniu, u nas wieczorem -2, a rano tylko kilka stopni na + i jak do tego dodać wiatrysko i wilgoć, to "zimne stópki" gotowe. Dziękuję za miłe słowa o karteczkach, póki co do świąt jeszcze trochę, będzie czas na pomyślenie o kartkach.
UsuńPiękne prace. Zwłaszcza ta choineczka.
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Choinka troszkę improwizowana :)
UsuńU mnie to już stopy zimne cały czas, nie mogę ich zagrzać :(
OdpowiedzUsuńKarteczki wyszły świetnie, konik to mój numer jeden :)
Chyba się musimy nauczyć robić skarpetki na drutach, bo ja mam tak samo! W tamtym roku Mikołaj przyniósł synkowi konika na biegunach, więc tak z sentymentu :)
UsuńŚwietne karteczki :) Widzę, że przygotowania do świąt pełną parą
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Do pełnej pary, to trochę brakuje, ale rozkręcam się jak bączek zabawka :)
UsuńI ja muszę się zabierać za świąteczne kartki!
OdpowiedzUsuńJeszcze chwilka czasu została :) U mnie karteczki powstały w przerwie SAL-u.
UsuńŚwięta - super karteczki, u mnie bombka sowa- na tapecie...
OdpowiedzUsuńSówka? A to ciekawe, chętnie popodgladam :)
Usuńbardzo mi sie podoba :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńFajne, fajne, a szczególnie podobają mi się te, w których kartonik kontrastuje z kolorem kanwy :)
OdpowiedzUsuńPrawdę powiedziawszy, oprawę dobierałam pod haft, zapominając trochę o kanwie hehe.
UsuńJuż kiedyś je podziwiałam, ale jeszcze nie skomentowałam:) Super są, świetne wzorki, szczególnie skarpetka, konik i choinka. Czy mogłabyś się podzielić wzorkami???
OdpowiedzUsuńWzorki pochodzą z gazetek (konkretne nr wspomniałam w poście), więc podzielenie się w formie elektronicznej, chyba niemożliwe. Ale wydaje mi się, że wzorki na tyle proste, a zdjęcia wyraźne i da się wzorek skopiować prosto z mego haftu.
UsuńJuż nawet o tym myślałam i chyba tak właśnie zrobię:)
UsuńChętnie podejrzę rezultaty :)
UsuńKarteczki bardzo ładne - lubię takie proste nie przeładowane ozdobami.
OdpowiedzUsuńW jaki sposób podklejasz nitki w hafcie matematycznym, że stanowi to dla Ciebie problem?
Dziękuję :) Podklejam kawałkami taśmy klejącej, zgodnie z kursem z gazetki.
UsuńKolejna porcja cudnych kartek :) A kartka wykonana haftem matematycznym istne cudeńko :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękne są te karteczki :)
OdpowiedzUsuńFajnie, że próbujesz nowych technik i się rozwijasz :) lubię haft matematyczny tylko ktos dziurki mógłby mi robić
OdpowiedzUsuń